„Nierozpakowany zbiornik czekał w kotłowni na podłączenie od dłuższego czasu.”
Podłączyliśmy zasobnik do istniejącej instalacji bez naruszania obudowy wokół kotła, montując nowy zawór bezpieczeństwa — grzanie ruszyło jeszcze tego popołudnia.
Chartowo · Poznań
Bloki z wielkiej płyty na Chartowie mają jeden pion na kilka pięter — przeciek zwykle idzie nim, nie podejściem w mieszkaniu.
Odbieramy od poniedziałku do soboty, 7:00–19:00
Historie z wyjazdów
Typowe sytuacje z Poznania — spisane przez nas na podstawie rozmów przy zgłoszeniach.
„Nierozpakowany zbiornik czekał w kotłowni na podłączenie od dłuższego czasu.”
Podłączyliśmy zasobnik do istniejącej instalacji bez naruszania obudowy wokół kotła, montując nowy zawór bezpieczeństwa — grzanie ruszyło jeszcze tego popołudnia.
„Stopnie przy wejściu do kamienicy zalała woda spływająca z góry.”
Diagnozę zrobiliśmy od razu przy skrzynce zaworów w piwnicy, znaleźliśmy pęknięty wspólny pion i zamknęliśmy dopływ na tym odcinku — zalanie ustało, zanim dotarło do parteru.
„Posadzka przy kotle była stale wilgotna, mimo braku widocznej kałuży.”
Tego samego dnia detektorem akustycznym namierzyliśmy nieszczelność na złączu za kotłem, bez konieczności skuwania posadzki — posadzka wyschła w ciągu doby.
„Boczny panel kabiny przepuszczał wodę tam, gdzie stykał się z ramą.”
W pół godziny wymieniliśmy uszczelkę na styku panelu z profilem i doszczelniliśmy dolną prowadnicę — woda zostaje teraz w kabinie.
„Cienka struga wody schodziła z pękniętej rurki pod szafką kuchenną.”
Bez kucia ścian wymieniliśmy uszkodzony odcinek podejścia na nowy z tworzywa sieciowanego, uszczelniając połączenia — szafka pod zlewem została sucha.
„Grzanie wody trwało coraz dłużej, aż w końcu ustało zupełnie.”
Cenę wymiany podaliśmy telefonicznie, na miejscu zdemontowaliśmy zużyty zasobnik i zamontowaliśmy nowy na tych samych wspornikach — woda grzeje się teraz w połowie poprzedniego czasu.
„Podstawa baterii zlewozmywakowej stała się mokra jeszcze przed śniadaniem.”
Przeciek zszedł po wymianie uszczelki i osadzeniu korpusu na nowym śrubunku objętym gwarancją — blat pod baterią pozostał suchy od tamtej pory.
„Pas ziemi przy tarasie pozostawał wilgotny nawet w upalne dni.”
W pół godziny geofon wskazał pęknięte przyłącze pod murawą, więc odkopaliśmy wąski pas ziemi zamiast całej trasy — trawnik zaczął wysychać już następnego dnia.
„Prysznic w nowym apartamencie z tygodnia na tydzień zabierał wodę coraz gorzej.”
W niecałe dwie godziny spiralą przeszliśmy przez syfon i podejście, usuwając zbite włosy i resztki zaprawy montażowej — prysznic odpływa teraz od razu.
„Silikon wokół umywalki poszarzał i zaczął odklejać się od blatu.”
Usunęliśmy stary silikon i po dokładnym osuszeniu nałożyliśmy nowy, sanitarny, bez ruszania płytek przy blacie — fuga jest teraz szczelna i biała.
„Rodzina w bliźniaku czekała na kabinę zamówioną jeszcze przed wakacjami.”
Wieczorem po pracy zamontowaliśmy kabinę na gotowym brodziku, docinając profile pod nierówną ścianę — prysznic był gotowy do użytku jeszcze tego samego dnia.
„Uruchomienie pompy hydroforowej powodowało chwilowy skok ciśnienia w całej instalacji.”
Zawór odcięliśmy od razu i wymieniliśmy zawór redukcyjny wraz z manometrem na nowy, kalibrując ciśnienie startowe pompy — skoki zniknęły od pierwszego uruchomienia.
Masz podobną sytuację? Opisz ją — powiemy od razu, co sprawdzimy i kiedy możemy być na miejscu.
Opisz swój problem (otwiera się w nowym oknie) Zadzwoń: 732 228 422Realizacje
Kilka zdjęć z naszych ostatnich zleceń — awarie, wycieki, biały montaż, bojlery i instalacje w Poznaniu.
Przebieg wizyty
Krótko pytamy, co się dzieje: wyciek, zapchany odpływ, problem z bojlerem albo montaż po remoncie. Dzięki temu hydraulik przyjeżdża przygotowany.
Sprawdzamy instalację, zawory, odpływy, syfony i połączenia. Nie zaczynamy pracy bez ustalenia przyczyny.
Przed rozpoczęciem pracy klient dostaje jasną informację, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować.
Jeśli po przyjeździe klient rezygnuje — opłata za dojazd i diagnostykę wynosi 200 zł.
Po akceptacji wykonujemy usługę i sprawdzamy szczelność wszystkich połączeń.
Na końcu upewniamy się, że wszystko działa poprawnie i problem został rozwiązany.
Po zakończeniu pracy rozliczamy się od razu na miejscu. Przed rozpoczęciem zawsze podajemy orientacyjny zakres i koszt.
Zakres
Chartowo powstawało jako osiedla z wielkiej płyty w latach 70. i 80. i do dziś rządzi się ich logiką: powtarzalny układ łazienki, ciasne WC obok, a cała woda i kanalizacja zebrane w jednym szachcie za zabudową. Do pionu prowadzi rewizja — czasem zwykłe drzwiczki, czasem płytka na magnesach, a czasem zabudowa, którą ktoś przy remoncie zamknął na głucho.
Najczęściej zgłaszany objaw wygląda niegroźnie: mokra ściana przy WC, plama pod wanną, zapach z odpływu, który wraca mimo czyszczenia syfonu. Za każdym z nich może stać albo podejście z mieszkania, albo sam pion, a to są dwie zupełnie różne naprawy. Po remontach dochodzi jeszcze jedno: kabina wstawiona w miejsce wanny dostała nowe podejście, a stare zostało zaślepione byle jak.
Zaczynamy od otwarcia rewizji, nie od kucia. Suchy pion i mokre podejście to jeden wniosek, ślad ciekący z góry — zupełnie inny, bo wtedy naprawa nie kończy się w jednym mieszkaniu. Sprawdzamy śrubunki, uszczelnienie przy trójniku i to, czy zabudowę da się otworzyć bez rozbierania połowy łazienki. Zakres podajemy dopiero wtedy, gdy wiadomo, skąd bierze się woda.
Chartowo to osiedla z wielkiej płyty z lat 70. i 80.: łazienki na jeden wzór, pion schowany w szachcie i rewizja, do której trzeba się najpierw dostać.
FAQ
Pytania z osiedli, w których łazienki zrobiono na jedno kopyto, a woda i kanalizacja schodzą się w jednym szachcie za zabudową.
Od ustalenia, czy woda schodzi z góry, czy idzie wzdłuż pionu. Otwieramy rewizję w szachcie i patrzymy, gdzie jest mokro: sucha rura przy wilgotnej płycie wskazuje mieszkanie wyżej, ślad ciekący po samej rurze — pion. Od tego zależy, czy naprawa kończy się u nas, czy trafia do zarządcy.
Nie od razu. Najpierw próbujemy wejść od strony WC, przez podejście pralki albo z sąsiedniego pomieszczenia, bo układ w tych łazienkach się powtarza. Dopiero gdy żadne dojście nie wystarcza, otwieramy płytę w jednym miejscu, a przy zamykaniu wstawiamy drzwiczki i kolejny raz kończy się na odkręceniu dekla.
Nie zawsze, ale warto sprawdzić dwie rzeczy: czy strumień jest pełny i czy ta sama zwłoka powtarza się w każdym punkcie. Zarośnięty perlator albo zapchana główka prysznica wydłużają to bez potrzeby. Gdy strumień jest w porządku, a woda i tak idzie długo, przyczyny szukamy już poza mieszkaniem.
Częściej sam montaż. Brodzik siada niżej niż wanna, zapas spadku robi się minimalny, a stare podejście bywa tylko zaślepione zamiast wycięte. Wlewamy wiadro wody i patrzymy, w którym momencie zaczyna stać. Gdy odpowiada za to spadek, przekładamy odcinek prowadzący do pionu — czyszczenie starczy najwyżej na miesiąc.
Wymienić, i lepiej nie zwlekać: za pralką nawet powolne sączenie schodzi pod płytę i wychodzi u sąsiada niżej. Najpierw ustalamy, czym pewnie odciąć wodę, bo bez tego wymiana kończy się kąpielą w łazience. Nowy zaworek stawiamy tak, żeby dało się go dosięgnąć bez odsuwania pralki.
To raczej znak, że pion słabo się napowietrza, a nie że zapchał się nasz syfon. Sprawdzamy własne podejścia, żeby je wykluczyć, i patrzymy, czy to samo słychać przy wannie i zlewie. Gdy objaw jest wspólny, sprawa idzie do zarządcy razem z opisem, o jakiej porze się odzywa.
Po otwarciu rewizji i sprawdzeniu punktów w mieszkaniu, zanim ruszymy zabudowę. Powiemy też uczciwie, kiedy robota nie należy do nas — naprawa wspólnego pionu jest po stronie zarządcy. Zostawiamy wtedy opis tego, co znaleźliśmy, żeby zgłoszenie nie zaczynało się od zera.
Dzielnice
Wybrane dzielnice i obszary, gdzie realizujemy zgłoszenia hydrauliczne.
Kontakt
Potrzebny hydraulik w Poznaniu? Zadzwoń, opisz problem i ustal najbliższy możliwy termin przyjazdu.
732 228 422